Obudziłam się otulona w białą hotelową pościel.Rozejrzałam się dokładnie i spostrzegłam,że po pokoju,w którym się znajdowałam porozrzucane były ubrania.Od koszuli,marynarki,spodni,butów i reszty(co miało znaczyć iż tutaj był też mężczyzna)była tam też moja sukienka,buty,biżuteria i bielizna.Zakręciło mi się w głowie i opadłam na poduszkę.Moja ręka uderzyła o coś.Przestraszona spojrzałam w tamtym kierunku.Okazało się iż obok mnie leżał już 20 letni Harry.Przełknęłam głośno ślinę i spojrzałam pod kołdrę.Brak czegokolwiek!Poczułam ciecz spływającą po moich policzkach...Szloch był dość głośny i obudził Styles'a
-Witaj Księżniczko...-przeciągnął się
Milczałam zakrywając rękoma twarz
-Co nic nie mówisz?-przybliżył się do mnie
-Nie_Nie zbliżaj się...-w moim gardle powstała wielka gula
-Czemu?-spojrzał na mnie
-Ja rozumiem,że byłam pijana ale nie wierzę,że Ty byłeś...-moje oczy się zaszkliły
-A_ale Nat kochanie przecież nic się nie stało...-przyłożył dłoń do mojego policzka
-Nie tylko k***a się kochaliśmy!!!-wyszłam z pod kołdry łapiąc szybko to co nawinęło mi się pod rękę(czyli koszulę Styles'a i moje majtki)
Chłopak patrzył na mnie chwilę
-Czemu taka jesteś?-zapytał
-"Taka"czyli jaka?!-nie wiedziałam o co mu chodzi
-Jeszcze wczoraj byłaś inna taka...Miła...
-Ale mam powody i nie będę miła!!!-poczułam,że świat znów mi wiruje i upadłam na ziemię
Chłopak szybko wyszedł spod kołdry i podbiegł do mnie
*Oczami Hazzy*
Nie rozumiałem o co jej chodzi...Przecież nic się nie stało...Poza tym jeśli oboje się kochamy to nic złego nie zrobiliśmy.Kiedy Nat odeszła ode mnie kawałek straciła przytomność.Polałem jej twarz wodą,a po chwili otworzyła oczy
-N_nie dotykaj mnie!!!-wystraszona odskoczyła ode mnie-Ja wiem...Sądzisz,że nic złego nie zrobiliśmy ale ja jeszcze nie chciałam tego zrobić...-zalała się łzami
-Księżniczko ale...-zabrakło mi słów
-No właśnie...Po_powinniśmy o tym zapomnieć i...Zapomnieć o sobie...-weszła do łazienki,a po chwili wyszła ubrana w swoją sukienkę z imprezy.Właśnie wtedy dotarło do mnie,że moja miłość postanowiła o wszystkim zapomnieć
*W tym samym czasie,Oczami Alice*
Obudziłam się w hotelowym pokoju.No tak po imprezie każdy dostał z kimś pokój w hotelu,w którym była impra.Na kanapie leżał Niall .Uśmiechnęłam się i podeszłam do niego delikatnie składając na jego ustach pocałunek
-Hej Księżniczko...-przeciągnął się
-Witaj Książę...-usiadłam mu na kolanach
Tuliliśmy się aż zadzwonił mój telefon "Siostrzyczka♥"
-Halo?-odebrałam
-Hej Alice jest gdzieś tam obok Ciebie Nat?-zapytał Harry ale zaraz to jest numer Nat
-Nie,nie ma jej ale czekaj czemu jej szukasz i czemu dzwonisz z jej telefonu?!-zastanawiałam się
-Wyszła ode mnie z pokoju i myślałem,że jest u Ciebie...-szepnął
-Spokojnie zaraz wstaniemy i pójdziemy jej szukać!-powiedziałam po czym rozłączyłam się.
*Oczami Hazzy*
Nie ma jej u Alice ale nie mogła pójść za daleko!Jestem załamany!A co jeśli ona na serio zapomni o tym co się stało i o mnie?!O nas...Ja na serio ją kocham!
*Oczami Alice*
Wyszłam z hotelu wraz z Niall'em.Rozglądałam się i szukałam jej wzrokiem.Po godzinie zrezygnowana szłam do domu.Nagle do moich uszu dobiegł dźwięk syreny karetki,a w oczy rzuciły się błyszczące koraliki z bransoletki.Moja Nat też taką miała...Pamiętam jak na każde nasze urodziny dostawała ode mnie i rodziców zawieszki do tego rodzaju bransoletki.Zaciekawiona podeszłam bliżej...Na ulicy leżała...Leżała...Natalie...Moje oczy zalała fala łez...Moja siostra leżała cała we krwi,a w okół niej mnóstwo sanitariuszy,którzy próbują uratować jej życie.
-Chłopaki jest puls!Bierzemy ją do karetki!-jeden z mężczyzn krzyknął
-Prz_przepraszam to moja siostra mogę z nią jechać?-zaczęłam ryczeć
-Oczywiście.Jeśli chcesz to poinformuj resztę rodziny-ratownik zaprowadził mnie do karetki,a jedyna rzecz,którą powiedziałam do Niall'a to "Powiedz chłopakom!Proszę..."-potem zniknął mi z oczu.Po prześwietleniu i innych badaniach okazało się,że Nat jest w śpiączce...Nie wierzyłam w to ale niestety taka była rzeczywistość.Do sali weszli
chłopcy.Harry'emu w oczach stanęły łzy
*Oczami Hazzy*
"Nie wierzę...To przeze mnie!Jak mogłem na to pozwolić?!A co jeśli ona się nigdy nie wybudzi?!Jestem debilem!"-w mojej głowie takich myśli było pełno,a po policzkach spływały łzy. __________________________________ Od autorki:Mniej-więcej to co planowałam.Mam nadzieję,że się podoba :) Jutro dalsze losy.<3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz