sobota, 1 lutego 2014

Chapter4

                                                           Włącz to...
*Oczami Alice*
Wstałyśmy dość wcześnie bo o 5 rano!!!A właściwie to Nat zwlokła mnie z mojego cieplutkiego,milusiego łóżeczka!A więc...
Wyszłam z niego nie wierząc,że wstałam tak wcześnie i ziewając podeszłam do mojej siostry
-Alice może łaskawie poszukałabyś sobie jakiejś ładnej sukienki,a nie tylko stoisz i patrzysz!-Natalie oburzyła się i wciągnęła mnie do gigantycznej garderoby gdzie było mnóstwo sukienek,bluzek,spodni,spódniczek i butów(biżuteria i torebki też były).
  Od razu przystanęłyśmy przy wieszaku z sukienkami,butami i dodatkami w kolorze białym i czarnym
-Stań tutaj,a ja zaraz zmajstruję ci coś cudownego!-klasnęła w ręce i zaczęła ubierać manekina w ciuchy,które całkiem nieźle się komponowały.Po około 15 męczących minutach uradowana Nat kazała mi przymierzyć bajeczną sukienkę.Posłusznie ją przemierzyłam i wyszłam do siostry,która już była ubrana w zwiewną sukienkę.Obie się uśmiechnęłyśmy i wyszłyśmy z garderoby by zaraz potem wejść do łazienki gdzie robiłyśmy przymiarki fryzur.Pomalowałyśmy już paznokcie i poszłyśmy do pokoju by nałożyć sukienki na manekiny aby w razie czego zrobić kilka poprawek.Dochodziła 9,a my o dziwo pełne wigoru zeszłyśmy do kuchni by zjeść pożywne śniadanie.Ja zrobiłam sobie chrupki z mlekiem,a Nat musli.Nagłe wibracje telefonu oznaczały iż dostałam SMSa.Spojrzałam na wyświetlacz "Niall"!

 Rozradowana powiadomiłam Nat o tym,że 2/5 1D czyli Niall i Harry zaraz przyjadą i tak szybko jak ona pobiegłam do pokoju.Znalazłam to,a Nat to tyle,że torebki zostawiłyśmy na naszych łóżkach.Jeszcze pozostały włosy i makijaż,a do przyjazdu chłopaków pozostało z 5 minut!Wtedy nie pozostało nam nic innego jak tylko podkreślić oczy kredką i przejechać lekko po ustach błyszczykiem.Moje rozjaśnione włosy zostawiłam rozpuszczone(tylko je rozczesałam),a Natalie zrobiła kitkę na bok.Ostatnie przejrzenie się w lusterku i mogłyśmy wyjść z łazienki do salonu gdzie siedzieli już chłopcy.Nawet nie wiem,która z nas przełknęła głośno ślinę powodując,że chłopcy spojrzeli na nas.
-Hej...-tylko tyle potrafiłyśmy wydukać 
-Cześć!Usiądźcie...-Niall poklepał miejsce obok,a Styles swoje kolana powleczone w czarne lekko już podarte spodnie
Poczułam jak Nat puka mnie w ramie po czym szepcze "Na trzy-czte-ry krzyczymy-Wszystkiego Naj Harry!Rozumiesz?"-pokiwałam głową i na znak Nat krzyknęłam wraz z nią
-Wszystkiego Naj Harry!!!-chłopak był mile zaskoczony no nie powiem...
Po naszym wybuchu życzeń usiedliśmy,no tak jakby ja stałam bo zabrakło dla mnie miejsca
-Ej Alice nie możesz tutaj tak stać!Chcesz usiąść mi na...Kolanach?-zapytał cicho Horan,a ja w odpowiedzi umiejscowiłam się na no właśnie kolanach blondyna.
Oboje się uśmiechaliśmy i gadaliśmy o wszystkim.Nie liczyła się Nat,która jak mi się wydaję prowadziła Styles'a do kuchni,nie liczyło się zupełnie nic!Tylko ja,Niall i jego piękne niebieskie oczka.Ale zaraz on coś cały czas mówi!Ups...
-...no i mam dla Ciebie sukienkę-uśmiechnął się
-Ale Niall ja nic od Ciebie nie chcę!-opierałam się
-No ale chociaż ją zobacz!-trwał przy swoim blondyn
-Ok ale od ciuchów tutaj jest Nat-pociągnęłam go do kuchni by poprosić moją siostrę o co najmniej jakieś zmiany z tamtej kiecki na tą co dostałam od Niall'a.
  Kiedy weszliśmy Natalie siedziała na blacie,a Harry robił coś przy kuchence
-Nat przepraszam,że Ci przerywam to co tam robisz ale Niall kupił mi sukienkę i no...Mogła byś no wiesz zrobić nowy zestawik?-zapytałam nieśmiało widząc wzrok mojej siostry
-Eh...Ok...Poczekaj Harry!-uśmiechnęła się do niego i poszła z nami do garderoby
-No Niall pokaż tą kieckę!-zarządziła moja kopia
  Horan wyciągnął z torebki pudełko,a z pudełka czarną sukienkę.Nat chwilę główkowała,a po chwili pokazała nam nowy i stylowy zestaw
-No ok.Mam nadzieję,że się podoba,a jeśli się nie obrazisz ja wezmę tamtą wcześniejszą kieckę!-powiedziała co wiedziała i zniknęła za drzwiami.Słychać jedynie było jak nasze schody skrzypią pod jej ciężarem.Patrzyłam chwilę na kreację po czym...
-Dziękuję Niall!!!Ona jest śliczna!!!-rzuciłam się chłopakowi na szyję
-Nie ma za co!Mam małe pytanko...-spojrzał na mnie
-Tak?-moje oczy świeciły szczęściem
-Pójdziesz ze mną na ra...randkę?-zapytał tak cicho,że prawie go nie usłyszałam
-Z wielką chęcią panie Horan-cmoknęłam go w policzek,który po chwili oblał się rumieńcem.
  Usłyszeliśmy jak do domu ktoś wchodzi więc zeszliśmy na dół gdzie okazało się,że przyszła Perrie(dziewczyna/narzeczona Zayn'a),Eleanor(dziewczyna Louis'a) oraz Sophie(dziewczyna Liam'a)  
-Hej Wam!My przyszłyśmy pomóc w przyszykowaniach!-przywitała się Pezz po czym uściskała nas obie(tak samo zrobiły pozostałe dziewczyny)
-Hej.Ja jestem Alice,a to moja siostra Natalie-przedstawiłam nas po czym zaprowadziłam wszystkie zgromadzone do garderoby
-Łaaaał...-Sophie wpadła w podziw
-Dzięki ale to tylko początek!-Nat prowadziła dalej.
 Kiedy wszystko zostało zobaczone zaczęłyśmy pokazywać jakie stylizacje wybrałyśmy,a one pokazały nam co znalazły sobie.Mijały godziny,a my gadałyśmy,gadałyśmy i jeszcze raz gadałyśmy.Wybiła godzina 17,a my wszystkie jak oparzone zaczęłyśmy się przebierać.Nie muszę mówić co zostało założone więc powiem,że Nat zrezygnowała ze swojej wcześniejszej stylizacji,a wzięła moją.Po przebraniu każda z nas zaczęła się malować.I tak zleciały prawie dwie godziny.Usłyszałyśmy dzwonek do drzwi,a w nich stała cała plejada czyli Niall,Harry(kiedy oni wyszli?!),Zayn,Louis i Liam ubrani w garniaki.Przed domem stała limuzyna koloru czarnego.Delikatny uśmiech,głęboki wdech i powoli ruszyłyśmy do naszych dzisiejszych towarzyszy.Zastanawiam się jak tak szybko Nat i Harry się zaprzyjaźnili?!Ale ok...
*Oczami Natalie*
Cały czas myślałam,że Harry mnie nie lubił ale myliłam się bo na serio to on mnie bardzo lubi.Z resztą tak samo jak ja jego...
Kiedy wsiedliśmy do limuzyny uśmiech nie schodził mi z twarzy,a motylki,których tak naprawdę nigdy nie miałam wariowały w moim żołądku.Widać,że Alice i Niall mają się ku sobie więc nic tylko gadają i trzymają się za ręce,tak samo reszta!Tylko ja i sam nasz solenizant patrzyliśmy się w szyby od auta.Postanowiłam rozpocząć rozmowę
-Więc Harry to już 20 lat...Nie dałabym Ci...-ugryzłam się w język "Nie dałabym Ci..."-mogło znaczyć "Wyglądasz na starszego" lub "Wyglądasz na młodszego"ale nie chciałam żeby się obraził.Ale zaraz on coś mówi!
-...No i rozumiesz.Co nie?-uśmiechnęłam się i lekko potrząsnęłam głową na znak,że rozumiem.Chłopak zaśmiał się 
-Nie słuchałaś mnie Natalie!-jego śmiech nie ucichł nawet na minutę,a po chwili i ja zaczęłam się z tego śmiać
-Ja przepraszam...Zamyśliłam się...-moje policzki oblał od zawsze znienawidzony czerwony
-Nie szkodzi-uśmiechnął się-Masz ochotę spędzić ze mną tę noc?-zapytał po chwili patrząc na mnie swoimi magnetyzującymi,zielonymi jak szafiry oczami
-Ja-jasne...-zająknęłam się i posłałam mu uśmiech
  Myślę,że on naprawdę mnie lubi!!!Yay!!! 
*Narrator*
Impreza się zaczęła Natalie lekko chwyciła Harry'ego za rękę aby nie zgubić ani go ani się w tłumie tańczących ludzi,lecz po chwili i on i ona zaczęli razem tańczyć gdyż z głośników wypłynęła wolna piosenka.Natomiast Alice siedziała z Niall'em przy barze i delikatnie przybliżała swoje usta do jego ust.Chłopcy wiedzieli,że bliźniaczki zawróciły im w głowach.Bo przecież tak to...Niall nie całowałby się teraz z Alice,a Harry nie tańczyłby z Nat na samym środku parkietu i nie tuliłby jej do swojej klatki piersiowej.Choć nikt nie wiedział jak ta noc się skończy każdy był uśmiechnięty.
*Oczami Hazzy*
-A teraz czas na tort!-krzyknął lekko już podpity Tommo(Louis)
  Do sali wjechał gigantyczny,kilka piętrowy,przekładany pysznym(tak sądzę)kremem.Podszedłem do niego i kroiłem kawałek po kawałku dla około 100 gości.Pomagała mi Nat...Bardzo mi się spodobała więc poprosiłem ją aby towarzyszyła mi podczas mojej imprezy urodzinowej.Po torcie i toaście na moją cześć wszyscy powrócili do tańczenia,a ja i Nat do "gadania".Wiedziałem,że ona jest już leciutko pijana,ja z resztą też i nie wiedzieliśmy co robimy...Zaczęliśmy się całować,a potem urwał mi się film...Teraz wiem,że posunęliśmy się za daleko...
___________________________________________________________________
Od autorki:Jejku najdłuższy rozdział jaki pisałam(jak na razie)mam nadzieję,że nie wyszedł aż tak źle.Jutro dodam co się stało i ogólnie to co tam na tej imprezie się działo.
P.S.Lubię pisać z perspektywy wszystkich,a blog ma dwie bohaterki nie jedną!Dlatego staram się aby wydarzenia były u obu dziewczyn.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz