Włącz to...<333
Kiedy wyszłyśmy z domu wiatr choć jak na zimę ciepło owiał nasze twarze.Uśmiechnęłam się
-Natalie nie denerwujesz się?-zapytałam spoglądając na spokojny wyraz twarzy mojej siostry
-Nie.To jak każde zwykłe spotkanie-przewróciła teatralnie oczami
-Ale to jest spotkanie z samymi gwiazdami!Przecież ty uwielbiasz 1D!-podekscytowana krzyknęłam,a ludzie spojrzeli na mnie jak na wariatkę
-Uwielbiam ale trzeba zachowywać się normalnie,a teraz chodź bo się spóźnimy!-pociągnęła mnie za rękę prosto do kina
Przed budynkiem stało mnóstwo dziewczyn.Nat podeszła do nich z uśmiechem i krzyknęła
-Przepraszam drogie Directioners!Ale Ci tutaj to tylko dublerzy 1D!Prawdziwi wchodzą od tyłu!Ale wy nic nie wiecie!-tłum szybko odskoczył od "dublerów" i pobiegł na tyły kina.
Chłopcy spojrzeli na nią zaskoczeni,a ona jak nigdy nic uśmiechała się
-No co?Chcieliście żeby tak na was naskakiwały?-zapytała zdziwiona
-No nie.Dzięki Natalie-i tylko czterej z pięciu zaczęło ją wyściskiwać
Harry podszedł do mnie i nic nie mówiąc pociągnął na bok
-Słuchaj...Czy twoja siostra mnie lubi?-zapytał tak jakby nie wiedział
-No ona Ciebie tak ale sądząc po tym jak ją powitałeś po raz pierwszy to ty jej nie-powiedziałam z wyrzutem
Chłopak popatrzył na mnie jak na wariatkę
-No właśnie ja ją bardzo lubię tylko...-spojrzał w dół
-No tylko co?-dopytywałam się
-Tylko przy niej jestem nieśmiały i dlatego nic się nie odezwałem jak mi się
przedstawiała...-w jego oczach dostrzegłam smutek
-Mam pomysł...-uśmiechnęłam się
-Jaki?-zapytał z nadzieją
-Urządzasz imprezę urodzinową?-spojrzałam na niego
-Tak...I niby zaproszenie jej na tą imprezę sprawi,że mnie polubi bardziej?-zapytał,a ja pomyślałam "Jasnowidz czy co?Ja jeszcze nic nie powiedziałam!".Tak rzeczywiście to był mój pomysł bo wiecie może alkohol,radosna i pijana atmosfera pomogą im się zaprzyjaźnić...Sama nie wiem...
Po wypowiedzeniu zdania potwierdzającego moje myśli ja tylko pokiwałam głową i czym prędzej pociągnęłam go do wesołej gromady,która już stała w kolejce do kasy.Po chwili staliśmy już przy kasie i kupowaliśmy bilety,a po paru sekundach już zamawialiśmy siedem kubków i siedem opakowań z popcornem.Weszliśmy do ciemnej sali i zajęliśmy miejsca kiedy ktoś lekko puknął mnie w ramię
-Ej Alice.Wymień się miejscami chciałbym usiąść bliżej Nat...-szepnął Harry,a ja posłusznie się wymieniłam.Nie stawiałam oporów bo ja też miałam z tego satysfakcję gdyż teraz siedziałam zaraz obok Niall'a.Krótki ziew pana obok(Horan'a)i poczułam coś no tak jakby ciężkiego na moim ramieniu.Uśmiechnęłam się i lekko tak aby go nie przestraszyć przechylałam głowę aby się oprzeć na umięśnionym torsie chłopaka.
Po filmie każdy z nas się śmiał(oczywiście w trakcie filmu też się śmialiśmy)i wszyscy szczęśliwi wyszliśmy przed kino.Nagle Harry odchrząknął
-Więc...Zapraszam was wszystkich-wskazał na chłopaków mnie i oczywiście Nat-Zapraszam was wszystkich na moją jutrzejszą imprezę urodzinową do klubu.Oczywiście przyjedziemy po was dziewczyny.Bądźcie gotowe na 7 wieczorem ale jeśli to nie będzie problemem koło 2 przyjdą do was dziewczyny chłopaków żeby też się przygotować,a poza tym poznacie się trochę lepiej-zgodziłyśmy się bo przecież fajnie by było gdybyśmy poznały dziewczyny sławne tak samo jak ich chłopcy i do tego się z nimi zaprzyjaźnić!Ale to nie koniec!Chłopcy odprowadzili nas pod dom i zdaje mi się,że Niall na serio mnie lubi!Zauważyłam też iż Nat i Hazza nawet się zaprzyjaźnili bo wiecie chyba nie opłacałoby się gadać z kimś kogo się nie lubi.
***
Szukamy sukienek na ten wielki wieczór ale nic z tego bo jesteśmy padnięte więc poszukamy jutro...O matko czuję,że nie zasnę!!!
*Oczami Niall'a*
Jestem taki szczęśliwy!Alice chyba mnie lubi!Ale nie lubi jak kumpla tylko jak kogoś więcej!Mam nadzieję,że jutro nie tylko będzie wielki dzień Hazzy ale także i mój.Jeśli jesteśmy już przy Harry'm to wiecie,że przez całą drogę od domu dziewczyn aż do naszego gadał tylko o tym jaka Natalie jest słodka?!No rozumiem jest zauroczony ale błagam Was!A wracając do mnie to postanowiłem napisać do Alice
Jejku użyła serca po "Dzięki!"To już coś!Jutro mam zamiar pogadać z nią o tym czy ona coś do mnie czuje..
_______________________________________________
Od autorki-Taki dziwny ale się staram...Mam nadzieję,że się podoba.A tak na marginesie to te dni,w które dodaję rozdział to są z właśnie tego dnia wydarzenia.Do jutra kochani!<333
piątek, 31 stycznia 2014
czwartek, 30 stycznia 2014
Chapter2
Dzisiejszy początek dnia wydawał mi się trochę dziwny...A więc...
Nat krzątała się po całym pokoju już o 7:30,"Ja pierdole!"-pomyślałam i delikatnie zaczęłam się podnosić z mojego ciepłego łóżka.Usiadłam na krześle przy biurku i czekałam aż moja siostra się zorientuje,że już wstałam.Po chwili Nat odwróciła się i z leciutkim uśmieszkiem powiedziała przystając obok mnie
-Och Alice ja nie chciałam Cię obudzić...Przepraszam!-przytuliła mnie i wyczekiwała mojej odpowiedzi
-Nie no spoko,a tak właściwie to kiedy wstałaś?-zaciekawiona spojrzałam na nią
-Hm...Tak nie patrząc na zegarek koło 5 lub 6...-przewróciła teatralnie oczami i powróciła do grzebania w szafie-Chcesz to pomogę Ci coś znaleźć!-powiedziała nie wyjmując głowy z wnętrza
Chwilę myślałam jakby ona mnie ubrała.Wyobraziłam sobie jakąś ładną sukienkę(choć ja zazwyczaj takich rzeczy nie noszę ale dla spotkania z Niall'em ubiorę nawet kieckę).Ale wracając do rzeczy...Nat rzeczywiście znalazła mi kieckę ale do tego dała mi...Kapelusz!
-I jak?-zapytała szczęśliwa
Mój wzrok mówił sam za siebie
-Ale co Ci się nie podoba?!Przecież zawsze masz coś na głowie więc co to za różnica czy to kapelusz czy czapka
-Dla mnie wielka!-oburzona wstałam z krzesła
Moja siostra zareagowała szybko i po chwili znów na nim siedziałam
-No pomyśl jak Niall zareaguje na takie...Poświęcenie z twojej strony...Od razu będzie twój...-ta to ma dar przekonywania!No tak przez lata w taki sposób dostawała wszystko czego chciała...Od ciuchów aż po chłopaków,którzy tylko czekali na jej choćby najmniejsze słodkie słówko.Ja nigdy taka nie byłam i nigdy nie miałam...No...No chłopaka nie miałam!!!
Ale wracając do kapelusza...
Ja tym razem z rozmarzonym uśmiechem pokiwałam przecząco głową
-Nie...To się nie uda...Szukaj czegoś innego-strzepnęłam z siebie resztki rozmarzenia i szybko wróciłam do siebie.Natalie przewróciła oczami i z powrotem zajrzała do szafy.
Chwilę przyglądałam się swojemu odbiciu i myślałam czemu ona miała tylu chłopaków,a ja ani jednego?Przecież obie mamy słodkie buźki tylko...Jej charakter przyciąga,a mój odpycha chłopaków...Nagłe pstryknięcie przed oczami i znów wracam na ziemię
-Al no hallo!!!-potrząsnęłam głową i spojrzałam w kierunku siostry,która układała na łóżku sukienkę bardziej w jej stylu.Oczy mi się powiększyły,a usta rozdziawiły
-Z tą sukienką i moją pomocą przy makijażu będziesz wyglądać cudnie!-zakrzyknęła Nat
Nie wierzyłam w jej słowa.Ja miałam założyć taki strój!
-A ty?-zapytałam nadal nie mogąc się napatrzyć na kreację
-Ja zakładam to!-położyła na drugim łóżku bardziej delikatną w kolory sukienkę
-A jak zmarzniemy?-dopytywałam się bo tak szczerze to sukienek też nigdy nie nosiłam
-Założymy rajtuzy Sis!-przytuliła mnie-Oj to będzie nie zapomniany wieczór!-klasnęła w ręce i usiadła na drugim prześle.Postanowiłam się umówić z Niall'em
Mogłyśmy założyć sukienki.Ale jedyne co mnie zastanawiało to to na co mielibyśmy iść...
***
Była godzina 13:09 i 56,57,58,59 o 13:10 i kilka sekund po,a ja jak szalona wpychałam sobie paluszki do buzi.Mama myślała nawet czy by mnie do psychiatry nie wysłać ale no przecież ja na głowę chora nie byłam,nie jestem i nie będę!A wracając do całej tej sytuacji...
Nat siedziała przed lustrem i poprawiała makijaż,Anabel kradła nam nasze żelki,a rodzice jak to rodzice siedzieli w kuchni i gadali na różne tematy.Każdy zachowywał się normalnie ale ja nie!To nie było dla mnie łatwe się nie denerwować!Przecież miałam się spotkać z Niall'em-chłopakiem,którego na serio lubiłam!
Następną część poznacie jutro!Bye<333
Nat krzątała się po całym pokoju już o 7:30,"Ja pierdole!"-pomyślałam i delikatnie zaczęłam się podnosić z mojego ciepłego łóżka.Usiadłam na krześle przy biurku i czekałam aż moja siostra się zorientuje,że już wstałam.Po chwili Nat odwróciła się i z leciutkim uśmieszkiem powiedziała przystając obok mnie
-Och Alice ja nie chciałam Cię obudzić...Przepraszam!-przytuliła mnie i wyczekiwała mojej odpowiedzi
-Nie no spoko,a tak właściwie to kiedy wstałaś?-zaciekawiona spojrzałam na nią
-Hm...Tak nie patrząc na zegarek koło 5 lub 6...-przewróciła teatralnie oczami i powróciła do grzebania w szafie-Chcesz to pomogę Ci coś znaleźć!-powiedziała nie wyjmując głowy z wnętrza
Chwilę myślałam jakby ona mnie ubrała.Wyobraziłam sobie jakąś ładną sukienkę(choć ja zazwyczaj takich rzeczy nie noszę ale dla spotkania z Niall'em ubiorę nawet kieckę).Ale wracając do rzeczy...Nat rzeczywiście znalazła mi kieckę ale do tego dała mi...Kapelusz!
-I jak?-zapytała szczęśliwa
Mój wzrok mówił sam za siebie
-Ale co Ci się nie podoba?!Przecież zawsze masz coś na głowie więc co to za różnica czy to kapelusz czy czapka
-Dla mnie wielka!-oburzona wstałam z krzesła
Moja siostra zareagowała szybko i po chwili znów na nim siedziałam
-No pomyśl jak Niall zareaguje na takie...Poświęcenie z twojej strony...Od razu będzie twój...-ta to ma dar przekonywania!No tak przez lata w taki sposób dostawała wszystko czego chciała...Od ciuchów aż po chłopaków,którzy tylko czekali na jej choćby najmniejsze słodkie słówko.Ja nigdy taka nie byłam i nigdy nie miałam...No...No chłopaka nie miałam!!!
Ale wracając do kapelusza...
Ja tym razem z rozmarzonym uśmiechem pokiwałam przecząco głową
-Nie...To się nie uda...Szukaj czegoś innego-strzepnęłam z siebie resztki rozmarzenia i szybko wróciłam do siebie.Natalie przewróciła oczami i z powrotem zajrzała do szafy.
Chwilę przyglądałam się swojemu odbiciu i myślałam czemu ona miała tylu chłopaków,a ja ani jednego?Przecież obie mamy słodkie buźki tylko...Jej charakter przyciąga,a mój odpycha chłopaków...Nagłe pstryknięcie przed oczami i znów wracam na ziemię
-Al no hallo!!!-potrząsnęłam głową i spojrzałam w kierunku siostry,która układała na łóżku sukienkę bardziej w jej stylu.Oczy mi się powiększyły,a usta rozdziawiły
-Z tą sukienką i moją pomocą przy makijażu będziesz wyglądać cudnie!-zakrzyknęła Nat
Nie wierzyłam w jej słowa.Ja miałam założyć taki strój!
-A ty?-zapytałam nadal nie mogąc się napatrzyć na kreację
-Ja zakładam to!-położyła na drugim łóżku bardziej delikatną w kolory sukienkę
-A jak zmarzniemy?-dopytywałam się bo tak szczerze to sukienek też nigdy nie nosiłam
-Założymy rajtuzy Sis!-przytuliła mnie-Oj to będzie nie zapomniany wieczór!-klasnęła w ręce i usiadła na drugim prześle.Postanowiłam się umówić z Niall'em
Mogłyśmy założyć sukienki.Ale jedyne co mnie zastanawiało to to na co mielibyśmy iść...
***
Była godzina 13:09 i 56,57,58,59 o 13:10 i kilka sekund po,a ja jak szalona wpychałam sobie paluszki do buzi.Mama myślała nawet czy by mnie do psychiatry nie wysłać ale no przecież ja na głowę chora nie byłam,nie jestem i nie będę!A wracając do całej tej sytuacji...
Nat siedziała przed lustrem i poprawiała makijaż,Anabel kradła nam nasze żelki,a rodzice jak to rodzice siedzieli w kuchni i gadali na różne tematy.Każdy zachowywał się normalnie ale ja nie!To nie było dla mnie łatwe się nie denerwować!Przecież miałam się spotkać z Niall'em-chłopakiem,którego na serio lubiłam!
Następną część poznacie jutro!Bye<333
środa, 29 stycznia 2014
Chapter1
A więc...Mnie już jako tako znacie ale mojego życia nie.Dzisiaj cały dzień przesiedziałam w domu,a moimi towarzyszami były lody(na zimowe dni dobre do hartowania gardła),kocyk,telewizor i moja siostra.Skoro nigdzie postanowiłam nie wychodzić założyłam luźne ciuchy,a do tego uczesałam włosy w luźnego koczka,za to Nat założyła coś co jest dość nie typowe bo ona zazwyczaj nosi sukienki,a jej piękne(no ja też takie mam)włosy spięła w warkocza.I tak oto od godziny 12 do godziny 20 siedziałyśmy przed TV.Co jakiś czas obok nas przewinęła się Anabel czy nawet mama lub tata,a my jak głupie gapiłyśmy się w ekran.Nagle stało się coś nietypowego(jak coś to stało się o 20).Na kolorowym ekranie plazmy pojawił się komunikat "One Direction straciło głowy?!"po nagłówku nagłej informacji można było wywnioskować,że coś im się stało ale to?!Kobieta koło 40,z blond włosami i mocnym makijażem oznajmiła iż zespół kochany przez miliony stracił głowy dla dwóch sióstr bliźniaczek.Po chwili namysłu Nat orzekła
-Ty,a jeśli chodzi o nas?!-zerwała się z miejsca
-No co ty Nat nie bądź głupia...-przewróciłam oczami i gestem ręki uciszyłam ją
A pani w TV dalej nawijała "Niall na próbach nie mógł się skupić.Dlaczego?!Ciągle dzwonił do jednej z pięknych dziewczyn!".Szybkim ruchem ręki chwyciłam telefon.Był wyłączony ale to nie znaczy,że On dzwonił do mnie!(Chyba...)Po włączeniu mojego urządzenia(swoją drogą ja i moja "kochana"siostrzyczka mamy taki sam)na wyświetlaczu pokazało mi się kilka nieodebranych połączeń i wiele nagrań na poczcie głosowej."K***a Niall do mnie dzwonił!!!"pomyślałam i czym prędzej do niego napisałam bo tylko to z mojego abonamentu mi zostało
Mam nadzieję,że Niall nie jest na mnie zły...Mimo iż wiele osób uważa mnie za kogoś,kto nie ma serca....
UWAGA!!! Ja jednak je mam!Często udaję,że mnie coś nie interesuję ale tak w głębi ja to bardzo przeżywam...
Kiedy poznałam Niall'a postanowiłam być sobą,a nie bez uczuciowym głazem.Choć tak jakby się dobrze wczuć to skały też pewnie mają jakieś uczucia...(pewnie teraz myślicie,że jestem jakaś szurnięta).Moja siostra cały czas przypatrywała się całej sytuacji,a po chwili zapytała
-Alice o co chodzi..?-nie wiedziała o co cho bo w końcu ja tylko mówiłam do siebie "O mamuniu,jak ja mogłam tak nie odbierać.!".Ta..To są moje dziwactwa..Gadam sama do siebie,często wyłączam telefon,jem lody w styczniu i kocham czarne ciuchy choć nie jestem Emo.Ale wróćmy do wyjaśnienia sytuacji Nat...
-A więc...Niall zaprosił mnie i....Ciebie ale nie wiem gdzie,nie wiem kiedy i w ogóle nie wiem nic!Ale grunt,że jesteśmy z nim umówione!-chodziłam po salonie w koło co jest u mnie nie typowe
-Aha czyli...Jutro mamy się spotkać z Niall'em i resztą zespołu,w którego skład wchodzi: Zayn,Liam,Louis i Harry?-na imię "Harry" lekko się skrzywiła.Mówiłam,że ona nie zbyt z nim się lubi?Chyba tak...
-Tak,właśnie tak-uśmiechnęłam się
-Ok to ja lecę się myć i spać!-wstała i podeszła do schodów-Tobie też to radzę Sis!-i szybkim tempem weszła na górę...A więc...To w takim lekkim skrócie wydarzenia z mojego dnia...Jutro też opiszę jak było na naszym wspólnym wypadzie.Do jutra!<333
-Ty,a jeśli chodzi o nas?!-zerwała się z miejsca
-No co ty Nat nie bądź głupia...-przewróciłam oczami i gestem ręki uciszyłam ją
A pani w TV dalej nawijała "Niall na próbach nie mógł się skupić.Dlaczego?!Ciągle dzwonił do jednej z pięknych dziewczyn!".Szybkim ruchem ręki chwyciłam telefon.Był wyłączony ale to nie znaczy,że On dzwonił do mnie!(Chyba...)Po włączeniu mojego urządzenia(swoją drogą ja i moja "kochana"siostrzyczka mamy taki sam)na wyświetlaczu pokazało mi się kilka nieodebranych połączeń i wiele nagrań na poczcie głosowej."K***a Niall do mnie dzwonił!!!"pomyślałam i czym prędzej do niego napisałam bo tylko to z mojego abonamentu mi zostało
Mam nadzieję,że Niall nie jest na mnie zły...Mimo iż wiele osób uważa mnie za kogoś,kto nie ma serca....
UWAGA!!! Ja jednak je mam!Często udaję,że mnie coś nie interesuję ale tak w głębi ja to bardzo przeżywam...
Kiedy poznałam Niall'a postanowiłam być sobą,a nie bez uczuciowym głazem.Choć tak jakby się dobrze wczuć to skały też pewnie mają jakieś uczucia...(pewnie teraz myślicie,że jestem jakaś szurnięta).Moja siostra cały czas przypatrywała się całej sytuacji,a po chwili zapytała
-Alice o co chodzi..?-nie wiedziała o co cho bo w końcu ja tylko mówiłam do siebie "O mamuniu,jak ja mogłam tak nie odbierać.!".Ta..To są moje dziwactwa..Gadam sama do siebie,często wyłączam telefon,jem lody w styczniu i kocham czarne ciuchy choć nie jestem Emo.Ale wróćmy do wyjaśnienia sytuacji Nat...
-A więc...Niall zaprosił mnie i....Ciebie ale nie wiem gdzie,nie wiem kiedy i w ogóle nie wiem nic!Ale grunt,że jesteśmy z nim umówione!-chodziłam po salonie w koło co jest u mnie nie typowe
-Aha czyli...Jutro mamy się spotkać z Niall'em i resztą zespołu,w którego skład wchodzi: Zayn,Liam,Louis i Harry?-na imię "Harry" lekko się skrzywiła.Mówiłam,że ona nie zbyt z nim się lubi?Chyba tak...
-Tak,właśnie tak-uśmiechnęłam się
-Ok to ja lecę się myć i spać!-wstała i podeszła do schodów-Tobie też to radzę Sis!-i szybkim tempem weszła na górę...A więc...To w takim lekkim skrócie wydarzenia z mojego dnia...Jutro też opiszę jak było na naszym wspólnym wypadzie.Do jutra!<333
wtorek, 28 stycznia 2014
Osoby z mojego życia...
To Ja,dziwna,zakręcona i zakochana w czarnych ciuchach.Mam na imię Alice Cook i mam 19 lat.
Bliźniaczkę...Ta...Na ogół każdy uważa,że jesteśmy do siebie podobne ale cóż(ja sądzę,że się strasznie różnimy)Ona nazywa się Natalie Cook i sądząc po tym iż jesteśmy bliźniaczkami też ma 19 lat.
Dziwne,że zazwyczaj jej nie widuję bo albo gdzieś nocuje u koleżanek albo siedzi w pokoju i śpiewa,a nazywa się Anabel Cook i ma 10,5 lat.
Chyba nie mam takich prawdziwych przyjaciółek...
Aha no i całkiem nie dawno(bo z dwa dni temu)poznałam całkiem zwyczajnego chłopaka...Żarcik!Tak na serio poznałam w sklepie Niall'a Horan'a,a potem poprosiłam żeby dał autograf mojej siostrze,która go uwielbia(nie mówię tu o Anabel).I wiecie co?Zgodził się!A więc poszliśmy do mojego domu,potem poszłam po Nat i jak zawsze kiedy poznajemy nowych ludzi robimy stary dobry żart.Jaki?Poszłam po Nat,która jest jak zawsze inaczej ode mnie ubrana,ona schodzi na dół,a ja zostaje w naszym wspólnym(niestety)pokoju.Niall pomyślał,że to ja tyle,że przebrana i powiedział do niej Alice,ona wielce zbulwersowana mówi,że jest Natalie i że ona jest tą starszą,ja schodzę na dół do nich i "niby"zaczynamy się kłócić,która jest starsza,a Niall nie wie co się dzieje,potem mu mówimy,że jesteśmy bliźniaczkami i Nat na serio jest ich fanką(ich,że w sensie niego i jego kolegów z zespołu).I tak oto zaprzyjaźniłyśmy się ze sławnym Niall'em z One Direction,a to on i jego kumple
Od lewej
Niall Horan(20.l)-Chłopak dla,którego straciłam głowę...
Louis Tomlinson(22.l)-z nim też się przyjaźnię(tak jak Nat)
Liam Payne(20.l)-nasz kumpel #1
Zayn Malik(21.l)-haha on jest super przyjacielem
Harry Styles(20.l)-od niedawna ma 20 lat.Zaprzyjaźnił się z moją siostrą i oczywiście jest moim przyjacielem
Pod sumując...
Moje życie jest zakręcone,moja siostra jest zupełnie inna niż ja,przyjaźnie się(jeśli można tak powiedzieć)z całym 1D i uwielbiam to życie takie jakie jest!Choć zawsze może się zmienić.A więc witam w moim świecie!<333
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)


